Jako że jak każdy rasowy patriota wziąłem urlop i przez to mogę leżeć do góry brzuchem cały tydzień. A jak się tak leży samemu to się nudzi więc jako łżeinteligent czytam… blogi…
I znlazłem, mistrza…
Podpisuję się “ręcami i nogami” pod tym: Polskie dzieci w Anglii
Ale potwierdzeniem tego tekstu jest komentarz ten “dziuni”:
“A ja pracowałam jako prostytutka w Anglii i dzięki temu w moim wieku mogłam sobie pozwolić na pierwszą w życiu wizytę w teatrze:)
Więc nie jest tak źle do końca z tą emigracją (…)”
taaaa


1 odpowiedź jak dotąd ↓
homopoliticus // styczeń 4, 2009 @ 9:27 pm |
ha! dobre!