Nie lubię wymuszania, dlatego nie praktykuję narodowych żałób.. chociażby sama ekscelencja je ogłaszała (z marketingowym podtekstem). A wyścig prezydent-premier, który pierwszy przybędzie zobaczyć kupę aluminium jaka została po samolocie(jak wyraził się jeden ze strażaków) uważam za niesmaczny dla obu obywateli.


2 odpowiedzi jak dotąd ↓
veyner // styczeń 24, 2008 @ 9:01 pm |
proszę wybaczyć mi ten auto-spam, ale nie mogę pozostawić tego wpisu bez odpowiedniego komentarza. Napisałem na moim blogu notkę inną niż ta wyżej. Zapraszam do zapoznania się z moim stanowiskiem na temat tej żałoby.
Notka:
http://niesamowitysyf.wordpress.com/
konstancja // styczeń 25, 2008 @ 2:08 pm |
Nawet tragedię politycy wszelkiej maści wykorzystują dla swojej promocji.