Sienkiewicz mnie znudził w połowie książki, z Mickiewicza trawię tylko część Dziadów, Ferdydurke jest spoko, więcej lektur nie pamiętam z treści, kojarzę tylko tytuły, za to wiem o czym była “Cienka czerwona linia” jaki więc wniosek i przesłanie moje do młodzieży? Nie czytajcie lektur, sami coś sobie znajdźcie, bo lektury i tak zapomnicie.
A Giertycha z Wierzejskim uważam za impotentów intelektualnych.
So-shu marzył,
A że w marzeniach swoich był to ptakiem, to pszczołą, to motylem,
Był niezdecydowany, po co szukać innych uczuć.
Stąd jego zadowolenie.
/Ezra Pound/


1 odpowiedź jak dotąd ↓
Joanna // czerwiec 29, 2007 @ 10:55 am |
“Cienka czerwona linia” oj ja też przeczytałam z zapartym tchem, ale dorzucę jeszcze
,, Mistrza i Małgorzatę,, czytałam na parapecie w upały
Z lektur ,,Wierna rzeka ,, ojciec w nocy mi 3 razy gasił światło
A tak w ogóle to pamiętam ze pod ławką czytałam Balzaka , Dostojewskiego , Zole.