Górnicy mają dziś zadecydować w bardzo tendencyjnym referendum czy zacząć strajkować czy nie. Górnikom nie podoba się plan reform.
Tak nawiasem mówiąc czy kiedykolwiek coś się górnikom podobało? Przemilczę że przeciętny górnik mało wie o tym jakie reformy się zapowiada a popiera strajk pod naporem kolegów i “związków” które to związki w większości zamiast dbać o sprawy związkowców dbają o własne istnienie i swoich zarządów. A co do górników… Przez lata PeeReLu byli przedstawiani jako bohaterowie i najważniejsza klasa społeczna, teraz, gdy gospodarka i istnienie firm jest uzależnione nie od tego jaką grupę przedsiębiorstw prezentują i jak mocne maja polityczne “plecy” ale od tego co i jak produkują. A górnicy produkują towar mimo iż poszukiwany to jednak masowo, ponadto mają przerost kadr i ambicji historycznych.
Oczywiście 1500 zł jakie to wynagrodzenie deklaruje przeciętny górnik to mało jak na prace jaką się wykonuje w kopalni na przysłowiowym “przodku”. Ale ale nic nie stoi na przeszkodzie takiemu górnikowi żeby zarabiał więcej, ot taki popularny niedawno temat. W Polsce brakuje kierowców walców i gazety sensacyjnie donosiły że kierowca takiego sprzętu zarabia i z 6000zł. Jaki więc problem w tym żeby górnik zrobił odpowiednie uprawnienia, kursy czy co tam potrzebne i został poszukiwanym kierowca walca?? A że trzeba by się przeprowadzić tam gdzie walcem walcują.. ano trudno, czasy takie że trzeba być mobilnym, znam ludzi którzy pracują (nie, nie na zmywaku, w zawodzie swoim) na drugim końcu świata a rodziny mają w Polsce i jakoż żyje im się dobrze.
Taka moja małą rada dla związkowców górniczych, chociaż pewnie nikt z tego grona tej rady nie przeczyta. Zamiast zajmować się organizacja kolejnych demolek w stolicy i referendów w “słusznej sprawie” może byście zorganizowali dla pracowników swojego sektora pogadanki, wykłady czy kursy gospodarki rynkowej i uświadomili im że nie muszą być do końca życia górnikami, hutnikami, kolejarzami i innymi “chronionymi” pracownikami. A i wam i im zacznie się powodzić lepiej. Chociaż Wam drodzy zarządzający związkami zawodowymi żyje się chyba całkiem dobrze sądząc po ilości firm-pasożytów jakie pzyczepiliście do kopalń, hut i innych na ich nieszczęście państwowych przedsiębiorstw.


0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.