Lud specjalnej troski

Wpisy od listopad 2006

PoPISali się

listopad 28, 2006 · 1 komentarz

Jak wszystkim wiadomo PiS wypadł w wyborach mówiąc delikatnie “blado”, Kazimierz Wspaniały został chwilowo bez zajęcia (krąży powiedzenie ze wyszedł na tym kandydowaniu jak Marcinkiewicz na PiS’ie). Małe partyjki typu Samoobrona i Liga Polskich Rodzin stały się jeszcze mniejsze i teraz nawet gamonie i Krasnoludki są większe od ich liderów. Ogólnie rzecz ujmując jak to powiedział szanowny brat Premier “wraca stare” i on jako czołowy piewca “nowego” musi ludziom tłumaczyć i wytłumaczy że stare jest “be” a nowe “cacy”. A tłumaczenie swoje zaczął od obrażenia się na swój naród… Słuchając wystąpienia Pana Premiera po ogłoszeniu wyników wyborów zaniemówiłem. On miał pretensje do społeczeństwa że nie wybrali jego partii. Dla mnie takie zachowanie powinno dyskwalifikować polityka na resztę jego marnego żywota. Szanowny Panie Premierze Jarosławie Kaczyński i wy Szanowni Przyboczni Premiera może nie zauważyliście ale żyjemy w społeczeństwie państwa demokratycznego a demokracja oznacza ni mniej ni więcej jak ustrój w którym “źródło władzy stanowi wola większości obywateli” To myśmy was wybrali (my w sensie społeczeństwo bo ja mam inne preferencje wyborcze) i to my mamy prawo was odwołać, nie jesteście tutaj przypisanie i w każdej chwili macie obowiązek liczyć się z konsekwencjami waszych niemądrych działań. I tyle, nie ma się o co obrażać. Wstyd że należy to tłumaczyć Premierowi cywilizowanego kraju. Do wyborów nie chodzą specjalnie wytypowani przedstawiciele partii. Słuchając słów premiera miałem wrażenie że uważa on iż większości obywateli spotkała się gdzieś potajemnie w jakiejś wielkiej piwnicy, podzieliła profity z “układem” i uknuli spisek mający odsunąć PiS od władzy w miastach. Straszne i śmieszne zarazem myślenie. Śmiesznym jest również fenomenalny dualizm co niektórych oficjeli partii rządzącej. Otóż wg. Pana Kuchcińskiego Jerzy Kropiwnicki wygrywając w Łodzi stosunkiem głosów 55%:44% odniósł “miażdżące zwycięstwo, natomiast Hanna Gronkiewicz Waltz wygrywając w Warszawie z Kazimierzem Marcinkiewiczem 53%:46% wygrała tylko “o włos” i właściwie jest to remis… Żenujące, że nawet do porażki ci bufoni nie potrafią się przyznać…

Kategorie: społeczeństwo · układ · zarząd

Wybory

listopad 11, 2006 · Dodaj komentarz

lepiej glosuj
I tym samym pragnę nadmienić, że pogłoski o mojej śmierci są nieco przesadzone.

Kategorie: społeczeństwo