Lud specjalnej troski

Wpisy od luty 2006

Prasówka

luty 28, 2006 · Dodaj komentarz

Z cyklu kretyni rządzą światem, debilny przegląd prasy.
Dziś na pierwszym miejscu bezapelacyjnie radny PiS z Kowar, który przes swoją ignorancję bo inaczej tego nazwać nie można wbrez mieszkańcom, zdrowemu rozsądkowi iid. zablokował dotacje unijne dla Kowar w wysokości przekraczającej roczny budżet gminy.
Kilka fragmentów:

Radny PiS z Kowar zablokował jedną z największych ekologicznych inwestycji w Polsce. Przepadnie 200 mln zł unijnej dotacji, za które cztery karkonoskie gminy miały mieć wodociągi i kanalizację

…zapewniał, że korzystniejsze dla Kowar będzie wybudowanie systemu za własne pieniądze i kredyt komercyjny.

Kowary miały dostać na system ponad 20 mln zł przy budżecie całej gminy wynoszącym ok. 18 mln. Oprócz dotacji straciły też inwestora, który chciał budować tu centrum sportów zimowych. Wycofał się już po poprzednim głosowaniu, a powrót do pomysłu uzależniał od sobotniego głosowania.

Na decyzji kowarskich radnych stracą też trzy pozostałe gminy – Szklarska Poręba 76 mln zł unijnej dotacji, Mysłakowice 64 mln, a Podgórzyn 28 mln. Ich władze chcą w sądzie dochodzić odszkodowań od Kowar.

Do 2010 roku wszystkie gminy w kraju muszą być skanalizowane. Jeśli mieszkańcy nadal będą używali szamb, gminy będą płacić kary.

Dla radnego mamy tytuł kretona miesiąca, stosowna statuetka w drodze.

Kolejna sprawa.
Niemądre głowy z UMCS odkryły że homoseksualizm to choroba:

Nikt nie rodzi się homoseksualistą, każdy może być normalny – przekonywali organizatorzy wczorajszego spotkania, które odbyło się na UMCS.

Były już katechezy poświęcone muzyce techno, okultyzmowi, natomiast ta dotyczy homoseksualizmu.

Taa bo to wszystko przez tych złych szatanistów z PO którzy się narkomanują i słuchają Pink Floyd od tyłu.

Idioci… a nazywają się uniwersytetem, żenada.

Kategorie: jeden worek

Świadek Jarosław K

luty 24, 2006 · Dodaj komentarz

Sąd zdecydował że od dziś we wszelkich sprawach powiązanych z aferą FOZZ o panu przewodniczącym należy mówić Jarosław K. Dodatkowo nie wolno pokazywać twarzy pana przewodniczącego.
W sumie nie wiem dlaczego takie przedstawianie miałoby służyć ochronie wizerunku Jarosława K, przecież w Polsce większość ciemnego luda gdy widzi kogoś tak zasłoniętego kojarzy delikwenta raczej z podejrzanym niż ze świadkiem, który chroni swoją twarz, myslenie jest proste tak jak prosty jest ciemny lud: zasłania się czyli coś ma na sumieniu. Wobec tego śmiem twierdzić że pan Jarosław K. chowając swoją twarz strzelił sobie samobójczą bramkę…
W końcu sprawa się zupełnie zamotała, bo po jakmś czasie pan Jarosław K. stwierdził że wcale o niepokazywanie siebie nie wnosił.Tylko ten niemądry sąd oczywiście źle zrozumiał.
Sam już nie wiem czy pokazywać pana Jarosława K. tak:
swiadek k
czy może tak:
k swiadek
Wolę pana Jarosława K. nie pytać, bo ci co pytają od razu zaliczani są w poczet tajemniczego układu…

Kategorie: zarząd

Nie zawsze na nie

luty 19, 2006 · Dodaj komentarz

A chodzi o posła Gosiewskiego i o jego słowa, po których się adwokaci obrazili.Otóż tak jak nie ma ideałów (panie Kzczyński to o Panu) tak i nie ma grupy zawodowej , która może z całą pewnościa powiedzieć o sobie, że jej korupcja nie dotyczy. Więc w związku z tym w pewnym sensie pan Gosiewski miał rację , a rada Adwokacja burzy się a racji nie ma raczej. Osobiście znam kilka przypadków skorumpowanych prawników, adwokatów,sędziów, prokuratorów (chociażby załatwiających za odpowiednią opłatą zwolnienie z kary za jazdę “po pijaku”), nie mówiąc już o naciaganiu przepisów do granic wytrzymałości (wymuszanie odraczania procesów, fałszywe zwolnienia lekarskie itp.) których pokaz mozna było obserwowac w czasie spraw FOZZu. Tak wię cw tym jedynym jak na razie przypadku pana Gosiewskiego nie tyle popieram co rozumiem jego pobudki. A środowisku adwokacko-prawniczemu dedykuję tekst Rafała Ziemkiewicza na ostatniej stronie poprzedniego wydania Newsweeka.

Kategorie: zarząd

Łubudu

luty 15, 2006 · Dodaj komentarz

Ani sie człowiek obejrzał a tu kolejne PiSowe zamieszanie, na którym skorzystał jedynie PiS…
Nie będzie komentarza o panach PiSowcach i ich wypowiediziach ale będzie o panach stabilizatorach. A mianowicie o tym że właśnie do parlamentu polskiego zawitała nowa forma działalności: sejmowa prostytutka. Prostytutka ową sa właśnie partie LPR i Samoobrona któe przestraszone wizja wyborów szybciutko sprzedały du.. oj przepraszam przejęzyczyłem się, sprzedały swoja niezawisłość panu wielkiemu knowaczowi (od knucia) Kaczyńskiemu Jarkowi.
Partie owe są teraz poniżej wszelkiej godności nie wiem jak ich elektorat ale ja nie mam juz żadnego szacunku do panów Giertycha i Leppera (przedtem chociaz można się było z nich cieszyć) oni sa poprostu żałośni… I pewnie niedługo zaczną fikać, bo trzeba znowu wyborcom swoim naściemniac żeby te 5 procent przekroczyć.
A teraz o Panu Prezydencie… No cóż… z cała odpowiedzialnościa muszę stwierdzić że Pan Prezydent w orędziu wypadł i wyglądał po prostu brzydko.
Wstyd ,panowie specjaliści od PR Prezydenta. I wstyd, Panie Prezydencie. Fuj, pognieciona, powyciagana flaga w tle. wogóle jakaś dziwna ściana za Panem Prezydentem, biureczko za wysokie przez to Prezydent wygladał jakby nie sięgał… łapki na biureczku jak w przedszkolu… nie nie nie tak nie powienien wyglądac przywódca w orędziu do narodu.

Kategorie: zarząd

Równość, po co wam równośc…

luty 10, 2006 · Dodaj komentarz

all different all equal
Rada Europy prowadzi kampanię promujacą tolerancję i teraz kampania owa dotarła do naszego śmiesznego kraju i oczywiście nasi ideolodzy rządowi musz akampanię zmienić na swój styl. Wyrzucic trzeba równośc bo się kojarzy a zamiast równości damy solidarność powiedzieli nasi geniusze rządowi. A po co ma się kojarzyć komuś, nie chcemy aby się narodowi kojarzyło, my wiemy przecież najlepiej czego narodowi potrzeba i co ma mu się kojarzyć…
No jakbym Gomułkę słyszał…

Dlaczego “równość” wypadła? – O równości ciągle się mówi, więc po co powielać to samo? W dodatku kojarzy się z paradami równości – mówi wiceminister oświaty Jarosław Zieliński odpowiedzialny za kampanię ze strony polskiego rządu. – Uważam, że nasze hasło jest bogatsze, wnieśliśmy do kampanii nowe treści: solidarności w różności.

I tak mówi minister edukacji… zupełnie jak aparatczyk z wczesnego PRLu, gratulujemy panie ministrze.

Kategorie: jeden worek

Fakty i mity naszego dziennika

luty 10, 2006 · Dodaj komentarz

Jacek Kurski, dziennikarz, poseł PiS, dla “Naszego Dziennika”:
Nie ma, co ukrywać, że i “Fakt”, i inne media mają absolutne prawo do robienia tzw. prowokacji dziennikarskiej. Ostatnie działania “Faktu” wymierzone w ministra Jurgiela wydają mi się jednak o tyle niesmaczne, że żerują na ludzkiej potrzebie, wyszydzając dobroć serca. Dziennikarskie prowokacje są uprawnione wtedy, gdy piętnują zło, korupcję, nieuczciwość, natomiast żerowanie i wyśmiewanie czyjejś chęci niesienia pomocy jest po prostu żenujące i świadczy o tym, że niektóre media mają obsesję na punkcie o. Tadeusza Rydzyka i jego rzekomych powiązań.
not. WW

Ten zły i przebiegłu żydomasońskoniemiecki Fakt znowu dopuścił się ataku na jego ekscelencje ojca rydzyka… Teraz już napewno prowokacja dziennikarska zostanie urzędowo zakazana no bo jak można szkalowac dobre imię ojca dyrektora i ministrzyżyny jakiegos pożałowania godnego pana Jurgiela bezkarnie. Przeciez on z dobrego serca wysłał swój URZĘDOWY S?UŻBOWY samochód za który przeciez płacą podatnicy a więc i niżej podpisany ja.
Prowokacja wymierzona w ministra… nędzny styl Kurskiego ma pokazac że w rzeczywistości tym złym jest dziennikarz a nie minister nadużywający urzędu. Pan Jacek twierdzi że dziennik żeruje na ludzkiej potrzebie niesienia dobra a ja dam sobie uciąć to i owo że gdybym zadzwonił do ministra innego albo nawet do samego najświętszego ojca dyrektora to jedyne co mógłbym od nich usłyszeć to siarczyste spieprzaj dziadu… W normalnym kraju za takie coś minister sam by się podał do dymisji, ale w naszym państwie minister nie ma żadnej godności więc siedzi na swoim stołku dalej a premier jedynie przeprasza (nawiasem mówiąc można by już organizowac zakłady za co jeszcze premier przeprosi). Odpowiadam więc grzecznie, mam gdzies przeprosiny żądam jako obywatel utrzymujący ministra pożalsięboże Jurgiela żeby ten pokazał że ma chociaż ostatki godności i odszedł bo niczego dobrego po nim się nie spodziewam. aparatczykom mówimy NIE. A dla panów ministrów szystkich dedykuję figę z makiem ku zastanowieniu się nad priorytetami.

Kategorie: zarząd

Kogel-mogel z kaczych jaj

luty 9, 2006 · Dodaj komentarz

No to nasz superrząd z superpremierem przetrwał słynne 100 dni. O osiągnięciach nie ma co mówić ani pisac bo osiągnięć spektakularnych brak, no może poza becikowym ale co to za osiągnięcie. Premier oczywiście cieszy się jak zwykle i świeci oczami robąc dobrą minę chociaż wszyscy widza że nie ma się z czego cieszyć. Ogólnie podsumowuje te sto dni jako sto dni marazmu i sto dni premierowskich wycieczek krajoznawczych.
A z innej beczki. Skok na PAP Ligi Patologicznych Rodzin, Kamil Durczok odchodzi z TVP i zawita w TVN (ojciec wszystkich mocherów juz to pewnie skomentuje odpowiednio). A w TVP zaczyna sie kociołek… już nikt nie wie co mówić, grać i pokazywać, program zmienia się jak w kalejdoskopie… np. dzis rano nadano film biograficzny z żywota braci rzadzącej. Nasz wszędobylski aparat zarejestrował odpowiedni obrazek w związku z tym.o dwoch takich co ukradli ksiezyc

Kategorie: zarząd