Niemieccy rządzący chcą zakazać grania w gry komputerowe w których gracz za pomoca broni unicestwia przeciwników…
Jak na mój rozum pomysł jest tak absurdalny i bezsensowny że mogli na niego wpaść tylko przedstawiciele narodu któremu złożenie kosza na śmieci zajmuje cały dzień i wymaga kilkustronicowej obrazkowej instrukcji, a i tak na końcu wychodzi ławka (to zdarzenie to autentyk)
Może lepiej by zabrać się za pojebów rodziców którzy mają w dupie swoje dzieci i zmienić społeczne myślenie że jedyne co w życiu ważne to to żeby pojechac na Ibizę i tam przespac się z największą ilością panienek o blond włosach i silikonach w każdym centymetrze ciała…
Pewnie teraz nasze kaczooszołomy zaczną brać przykład z Nimców (tak tak Nimców) i zakażą wszystkiego czego nie pobłogosławi ojciec dyrektor.
/źródło Gazeta.pl/


