Poseł Misztal z Samoobrony (a jakże) narozrabiał na potańcówce.
Misztal na dyskotekÄ™ przyszedÅ‚ z kolegami, byÅ‚ pijany. “Jeszcze siÄ™ taki nie urodziÅ‚, który by ze mnÄ… wygraÅ‚” – wykrzykiwaÅ‚ poseÅ‚ żądajÄ…c, by szef ochrony lokalu siÅ‚owaÅ‚ siÄ™ z nim na rÄ™kÄ™. Gdy Misztal przegraÅ‚, wpadÅ‚ w furiÄ™.
…
“zadzwoniÅ‚” do … wicepremiera Ludwika Dorna: “Zwolnij ich wszystkich, bo sÄ… skorumpowani i za dÅ‚ugo pracujÄ….”
Biedny pijany poseÅ‚ Misztal… proponujÄ™ dać mu jakÄ…Å› zapomogÄ™, może becikowe albo cuÅ›, żeby sobie chromy w Hummerze wypolerowaÅ‚.
A pan poseÅ‚ (który wyglÄ…da jak wyglÄ…da) Å?yżwiÅ„ski skomentowaÅ‚ to tak:
“Albo to byÅ‚o duże poczucie humoru posÅ‚a, albo zachowaÅ‚ siÄ™ nagannie. Porozmawiam z posÅ‚em i poproszÄ™ policjÄ™ o oficjalny komentarz”.
Bo ten Misztal to taki wesoÅ‚y jak kielicha wypije i taki żart siÄ™ go trzyma no co za równy chÅ‚op…
Normalne buractwo, dochrapaÅ‚ siÄ™ jeden z drugim pieniÄ™dzy, pojÄ™cia nie ma o polityce ani kulturze osobistej no i na rÄ™kÄ™ przegrywa….
I tacy ludzie sÄ… w parlamencie… smutno mi.



